Urlop bez partnera

Nieustanna sztuka kompromisu.

Góry czy morze? Aktywnie czy plackiem na plaży? Kurs domowego sushi czy skydivingu? Prawdopodobnie ile par, tyle pytań różnicujących upodobania. Wakacje bez partnera mają wielu oponentów. Z drugiej strony szukanie nowych wrażeń może wręcz przyczynić się do wniesienia nowej jakości i świeżości do związku.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Nieoczekiwanie oferta skierowana do zwolenników urlopu bez partnera jest bardzo bogata. Lot balonem, skok na bungee czy szybowanie w przestworzach, to już standardowe rozrywki ustępujące miejsca rozmaitym wariacjom na temat dotychczas znanych sportów, jak choćby kitesurfing czy freediving. Na przykład, cieszące się rosnącym zainteresowaniem skoki spadochronowe w tandemie z instruktorem, to wydatek rzędu ok. 700 zł. Dwuminutowy zastrzyk adrenaliny, zaserwowany z wysokości 4000 metrów, u amatorów skydivingu wywołuje błogi uśmiech. U tzw. drugich połówek – blady strach. Myśląc o rozwijaniu swoich pasji, nie zapominajmy o bezpieczeństwie. Na rynku można znaleźć bogatą ofertę polis ubezpieczeniowych, skierowanych do osób szczególnie aktywnych. Istotne jest rozróżnienie, jak zdefiniowana jest przez nas aktywność. Najpopularniejszym rozróżnieniem jest oddzielenie sportów ekstremalnych od sportów wysokiego ryzyka. Taka klasyfikacja jest korzystna dla klienta i stosowana przez większość towarzystw ubezpieczeniowych, dlatego warto zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia, odmiennymi dla każdego ubezpieczyciela.

W zależności od stopnia ryzyka, związanego z uprawianym sportem, oferujemy rozszerzenia do podstawowej oferty ubezpieczeń. – mówi Beata Kalitowska, Dyrektor Zarządzająca ERV AG w Polsce. – Ważne, by dokładnie opisać miejsce, do którego się udajemy oraz planowane tam aktywności. Dzięki temu, możemy precyzyjniej dobrać pakiet w pełni chroniący naszych klientów. – dodaje Beata Kalitowska.

Towarzystwa ubezpieczeniowe stosują następujące definicje. Skoki na bungee, kolarstwo górskie czy wyścigi samochodowe zaliczają się właśnie do  grupy sportów ekstremalnych, czyli wymagających ponadprzeciętnych umiejętności, czasami wręcz zagrażających życiu. Często miejscem takich aktywności są obszary leżące w ciężkich warunkach klimatycznych bądź przyrodniczych.  

Nurkowanie przy użyciu specjalistycznego sprzętu, popularny rafting czy wspinaczka skałkowa, a także narciarstwo amatorskie, to z kolei sporty wysokiego ryzyka. Pamiętajmy, że sformułowania te mogą być różne w zależności od wybranego ubezpieczyciela. Zasadą jest, że ubezpieczeniu nie podlegają szkody powstałe wskutek zamieszek, działań wojennych i terrorystycznych, na co warto zwrócić uwagę przy wyborze naprawdę ekstremalnej wycieczki.

Szaleństwo pod kontrolą

Jak grzyby po deszczu powstają firmy proponujące ekstremalne rozrywki. Proponowane oferty nie muszą łączyć się z długoterminowym wyjazdem, coraz częściej są to weekendowe doświadczenia. Po tygodniu monotonnej pracy niektórzy potrzebują wręcz błota, wysiłku, a przede wszystkim poczucia, że tak naprawdę coś od nich zależy. Takie oczekiwania z pewnością zaspokoi wyprawa survivalowa. Dobór scenerii, długość wyprawy, czy stopień trudności, zależy właściwie wyłącznie od tego, jak wytrwale będziemy przeszukiwać internet. Safari w Afryce czy survival w Amazonii, to standardowe hasła, na jakie trafimy poszukując czegoś wyjątkowego. Biura podróży organizujące tego typu wypoczynek stawiają sobie za punkt honoru dostarczenie maksymalnej dawki wrażeń, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpiecznego przebiegu imprezy. Mówiąc o bezpieczeństwie, pamiętajmy, że dobra zabawa musi korespondować z rozsądkiem. Szkody doznane lub spowodowane pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, wykluczają możliwość ubiegania się o ewentualny zwrot poniesionych z tego tytułu kosztów. Towarzystwa są w tej sytuacji bezwzględne.

W poszukiwaniu (s)traconego czasu

Nie dla każdego odpoczynek od codzienności oznacza rzucenie się w wir niebezpiecznych rozrywek. Potrzeba nabrania dystansu i oddechu od szarej rzeczywistości, może realizować się mniej ekstrawagancko, co nie znaczy mniej intensywnie. Odkrywanie nowych miejsc np. poprzez gry miejskie, czy jazdę na rolkach lub rowerze, może także przynieść poszukiwaną satysfakcję. Odskocznią od codzienności może być weekendowy wypad do Paryża czy Mediolanu, dzięki różnorodnej ofercie tanich lotów coraz bardziej dostępnej zarówno logistycznie jak i finansowo.

Myślenie o sobie nie musi być przejawem egoizmu. W trosce o udany związek, warto zainwestować swój czas w rozwijanie pasji a partner, przez jakiś czas niewidziany, pozwoli się odkrywać na nowo.

Article source: http://www.polskainfo.pl/wydarzenia/op,1/id,6325/Urlop_bez_partnera_w_tym_szalenstwie_jest_metoda.html


Did you enjoy this post? Why not leave a comment below and continue the conversation, or subscribe to my feed and get articles like this delivered automatically each day to your feed reader.

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Line and paragraph breaks automatic, e-mail address never displayed, HTML allowed: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

(wymagane)

(wymagane)