Miasto zbudowane na kredzie

Dziurawy jak szwajcarski ser, wielokondygnacyjny labirynt wydrążonych w skale korytarzy, rozciąga się pod całym Starym Miastem i Górą Zamkową. Te pozostałości po nieistniejących już wyrobiskach kredy, stanowią dziś największą atrakcję turystyczną okolicy, rok rocznie przyciągając do miasta poszukujących nowych wrażeń turystów.

Grube na prawie 800m pokłady kredy to pamiątka po erze mezozoicznej, kiedy to w okresie jurajskim cała powierzchnia Polski zalana była morzem. Przez miliony lat na dnie zbiornika odkładały się szkielety drobnych organizmów morskich, głównie otwornic, które w wyniku procesów geologicznych zamieniły się w białą skałę. Pierwsze wzmianki o wydobyciu kredy w tym regionie pojawiły się już w XIII wieku.

Na stronach „Phoenix tetriato redivivus” – jedynej zachowanej kroniki o średniowiecznym Chełmie, autorstwa Jakuba Susza, biskupa chełmskiego obrządku greko-katolickiego, historyka i archeologa. Można przeczytać w niej: „w Chełmie kopią i rozwożą kretę po całej Polszcze”. Mieszkańcy miasta – górnicy amatorzy, przy blasku łuczyw i kaganków masowo bowiem drążyli korytarze w kredowych skałach. Eksploatacja tego surowca odbywała się w sposób zaskakująco prosty – właściciele poszczególnych posesji drążyli chodniki wchodzące w głąb ścian piwnic ich domów. Z czasem chodniki te, w miarę wydłużania, łączyły się z sąsiednimi, tworząc sieć nieregularnych korytarzy, które dziś wyglądają jak podziemna kopalnia – choć tak naprawdę oficjalnie kopalnią nigdy nie były. Wydobytą na powierzchnię kredę bez trudu można było sprzedać wędrownym kupcom z całego kraju, była ona bowiem bardzo cennym i pożądanym surowcem, z którego wyrabiano farby, pudry kosmetyczne, a nawet lekarstwa. Stosowano ją również między innymi do wyrobu podłoża dla barwników organicznych, a także w budownictwie i ceramice. O jej wartości decydowała wysoka, bo aż 97% zawartość węglanu wapnia (Ca-CO3), który nadawał skale niezwykłą biel i właściwości.

Wędrówka w głąb wapiennych skał rozpoczyna się przy ulicy Lubelskiej, gdzie znajduje się wejście do podziemi. By dostać się do wapiennych labiryntów, trzeba najpierw pokonać kręte, betonowe schody prowadzące przepastną, głęboką studnią do wnętrza ziemi. Zwiedzanie trwa około godziny. Trasa, która wije się krętymi korytarzykami wznoszącymi się i opadającymi na przemian, rozciąga się pod chełmską starówką przez ulice Lubelską, Lwowską i Kopernika. Zwiedzając podziemia, mija się zawalone chodniki, potężne kredowe filary i niekończące się labirynty korytarzy, które co jakiś czas rozwidlają się, krzyżują, kręcą we wszystkie strony.

W korytarzach przygotowano ekspozycje archeologiczne i górnicze oraz prawdziwą atrakcję, głownie z myślą o najmłodszych zwiedzających, spotkanie z Duchem Bieluchem. Skąd w podziemiach wzięła się ta postać? Otóż z legend przekazywanych z pokolenia na pokolenie dowiedzieć się można, iż Bieluch jest duchem olbrzymiego białego niedźwiedzia, który jeszcze w czasach pogańskich zamieszkiwał w jednej z jaskiń na Chełmskiej Górze. Pewnego dnia, po powrocie z łowów, zwierze zastało przy swej kryjówce chram i zapalony wieczny znicz. Niedźwiedź oślepiony blaskiem ognia zapadł się w podziemia i wychodził z nich jedynie wtedy, gdy ziemia chełmska była w niebezpieczeństwie. Dziś można go spotkać w kredowych labiryntach. Pojawia się znienacka, wynurzając z mroku w najmniej oczekiwanym momencie. Nie straszy jednak turystów, a opowiada legendy o tym, jak od setek lat odstrasza złodziei i poszukiwaczy ukrytego w podziemiach Chełma skarbu. Na zakończenie swych opowieści obiecuje spełnić jedno życzenie każdego, kto wypowie je w ciemności z ręką położoną na kredowej ścianie Komnaty Życzeń.

Turyści wybierający się na podziemne zwiedzanie powinny pamiętać o ciepłej odzieży, ponieważ w wapiennych labiryntach panuje niska temperatura oraz duża wilgotność powietrza.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625087/s/1ca95487/l/0Lturystyka0Binteria0Bpl0Cnews0Cmiasto0Ezbudowane0Ena0Ekredzie0H1715921/story01.htm


Did you enjoy this post? Why not leave a comment below and continue the conversation, or subscribe to my feed and get articles like this delivered automatically each day to your feed reader.

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Line and paragraph breaks automatic, e-mail address never displayed, HTML allowed: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

(wymagane)

(wymagane)